Rozpoczął się sezon grzewczy. Uważajmy na czad!
Czad jest niewidoczny i bezwonny, a zatrucie nim może skończyć się tragicznie. Sprawdź, jak zadbać o bezpieczeństwo i pomóc poszkodowanym.
Wraz z nadejściem sezonu grzewczego rośnie ryzyko zatrucia tlenkiem węgla, nazywanym czadem. Każdego roku dochodzi do śmiertelnych zatruć, a wiele osób doświadcza groźnego dla zdrowia podtrucia. Zatrucie czadem pozostaje najczęściej spotykanym zatruciem gazowym. Szczególnie niebezpieczne są domy, w których jesienią i zimą nieprawidłowo działają lub są niewłaściwie użytkowane urządzenia grzewcze oraz przewody kominowe i wentylacyjne.
Ryzyko można ograniczyć, montując w domu lub mieszkaniu czujnik tlenku węgla. Urządzenie wykrywa nadmierne stężenie czadu w powietrzu i uruchamia alarm. Dzięki temu zwiększa bezpieczeństwo, zmniejsza ryzyko zatrucia i umożliwia szybką reakcję. Czad w pierwszej kolejności uszkadza narządy szczególnie wrażliwe na niedotlenienie, przede wszystkim układ krążenia i ośrodkowy układ nerwowy.
Tlenek węgla jest wyjątkowo groźny, ponieważ nie ma smaku, zapachu ani barwy. Nie podrażnia oczu i nie powoduje uczucia duszenia w gardle. Do zatruć najczęściej przyczyniają się niesprawna wentylacja, niedrożne kominy oraz nadmierne uszczelnienie pomieszczeń. Często do zaczadzeń dochodzi w łazienkach.
Jednym z głównych zagrożeń jest niedostosowanie wentylacji do szczelności nowych okien i drzwi, montowanych w miejsce starszych. Szczelnie zamknięte okna w pomieszczeniach, w których spalany jest gaz lub inne paliwo, mogą pogarszać wymianę powietrza. Niebezpieczeństwo stwarzają też niesprawne przewody wentylacyjne, spalinowe i dymowe.
Jak uniknąć zaczadzenia?
Nie należy lekceważyć duszności, bólu lub zawrotów głowy, nudności, wymiotów, oszołomienia, osłabienia ani przyspieszonego tętna i oddechu. Mogą to być objawy zatrucia czadem. Trzeba wtedy natychmiast przewietrzyć pomieszczenie i zasięgnąć porady lekarskiej.
Należy regularnie kontrolować stan techniczny instalacji, sprawdzać szczelność i drożność przewodów kominowych, czyścić je oraz upewniać się, że ciąg powietrza jest wystarczający. Urządzenia spalające paliwo muszą być sprawne i użytkowane zgodnie z instrukcją producenta. Warto wybierać sprzęt dopuszczony do obrotu, a w razie wątpliwości poprosić o deklarację zgodności wystawioną przez producenta lub importera. Dokument zawiera informacje o specyfikacji technicznej urządzenia, jego przeznaczeniu i zakresie stosowania.
Po wymianie okien na nowe trzeba sprawdzić, czy wentylacja działa prawidłowo, ponieważ szczelniejsze okna mogą ją pogorszyć. Ciąg można kontrolować, przykładając kartkę papieru do otworu lub kratki wentylacyjnej. Jeśli wentylacja działa prawidłowo, kartka powinna przylgnąć do kratki lub otworu.
Pomieszczenia, w których odbywa się spalanie, należy często wietrzyć. Dotyczy to między innymi kuchni i łazienek wyposażonych w termy gazowe. Najlepiej zapewnić w nich choć niewielkie rozszczelnienie okien. Dla bezpieczeństwa warto również rozważyć montaż czujników dymu i gazu. Ich koszt jest niewielki w porównaniu z korzyściami, jakie mogą przynieść, włącznie z uratowaniem życia.
Jak pomóc osobie zatrutej tlenkiem węgla?
Trzeba zapewnić dopływ świeżego powietrza, a w skrajnej sytuacji wybić szybę w oknie. Poszkodowanego należy przenieść w bezpieczne miejsce, o ile nie naraża to zdrowia osoby udzielającej pomocy. Jeśli takie ryzyko istnieje, akcję należy pozostawić służbom ratowniczym. Trzeba wezwać pomoc i jak najszybciej podać poszkodowanemu tlen.
Jeśli osoba nie oddycha lub doszło u niej do zatrzymania akcji serca, należy natychmiast rozpocząć sztuczne oddychanie, na przykład metodą usta–usta, oraz masaż serca. Nie wolno wpadać w panikę, gdy dziecko lub dorosły z zaburzeniami świadomości zostanie znaleziony w kuchni, łazience albo garażu. Należy jak najszybciej przystąpić do udzielania pierwszej pomocy.
Źródło: policja.gov.pl
Redakcja 24 Dąbrowa Górnicza
Lokalny serwis informacyjny Dąbrowy Górniczej i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd